Dark Shine zniszczyła nagradzane na festiwalu w Lulejkowie Dolnym marchewki pani Mrazzy.
Zmuszona więc była za nie zapłacić, a że brakowało jej pieniędzy, pani Mrazza, kobieta o Gorosradżykistańskim temperamencie, zaproponowała, aby odpłaciła jej wygryzając chwasty wokół marchwi, która jeszcze się ostała.
Dark Shine ochoczo przystąpiła do pracy.
Jednak już po chwili usłyszała beznamiętne charczenie pośród warzyw.
Okazało się, że to Wesoła Marchewka Józia.
marchew.JPG
- Cześć! – Zawołała Marchew energicznie.
- O, witaj. – Dark Shine zaskoczyło to spotkanie. – Czy ty przypadkiem nie śpiewasz w zespole „Wesołe Warzywa”?
- „Wesołe Jarzyny” – poprawiła ją Józia z nutą pretensji w głosie – „Wesołe Warzywa” to nasi zagorzali wrogowie.
- Och! – Wyraziła swój entuzjazm Dark.
Tak oto nawiązała się pierwsza nić przyjaźni między dziewczętami.