dark-shine blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 3.2006

Kurde, nooo… Siedzę w domu, nie umiem historii, w ogóle super!
Nienawidzę zimy. A ta już trwa i trwa, jak głupia. Tyle razy miałam już nadzieję, że to koniec, że wyjdzie słońce i roztopi to wszystko, ale NIE! Musi napadać znowu i to jeszcze więcej! Chcę zieleni! Chcę ciepła! Chcę przerwy wielkanocnej! Zima to syyyyf, no kurdeee!
Oczywiście teraz tak myślę, ale pod koniec listopada czekałam na nią z wytęsknieniem. Bo jesień to jeszcze większy syf. Nie dość, że zimno, to jeszcze brudno, liści nie ma nigdzie, ani na drzewach, ani na ziemi (spadły przedwcześnie przez kasztanowcowiaczka). Co ja poradzę na to, że jestem ciepłolubna? Lubię lato. Mogę sobie wtedy siedzieć w ogrodzie i jeść maliny z krzaków, siedzieć na kocu i czytać, albo po prostu się opalać. Tia…
Biedne bociany. Przylatują i co zastają? Zimę, ptasią grypę i braci Kaczyńskich. Łoż, tylko samobójstwo popełnić.
Chyba jestem pesymistką. Ale to wcale nie jest złą rzeczą, bo czekają mnie tylko miłe niespodzianki (złych zawsze się spodziewam).

Ekhem.

5 komentarzy

Lala lalala lala lalala.
To był fragment piosenki Offspringa „Self esteem”. Fajna jest. Jak się komuś chce, to niech zobaczy w googlach, jak to leci dalej, bo jest dość adekwatna do mojego nastroju. TEKST, bo melodia chyba zbyt żywa…


  • RSS