Te „życzenia” to dla mnie, bo mam dziś urodziny. Ale to, że kończę piętnasty rok życia i zaczynam szesnasty nie jest tematem dzisiejszej notki. A co jest? Różne rzeczy.
Na przykład to, że wróciłam z mini zielonej szkoły, czyli trzydniowej wycieczki do Zakopanego. Było nawet fajnie, zwłaszcza w Smoczej Jamie, z której każdy wyszedł trochę bardziej brązowy. Jednak największą sensację na całym wyjeździe wzbudził nie kto inny, jak Magogo (:P) czyli Gośka. Przez omalże dwa dni plus całą drogę powrotną obściskiwała się z Mrazem. Cóż… moja ocenzurowana opinia brzmi tak, że nie powinni chyba tak się afiszować i jeszcze upacie utrzymywać, że nie są razem. Bo to głupie. Ludzie przychodzili do pokoju Gośki, Kaśki I Moniki (K. I M. prawie cały czas siedziały u nas, ze względu na tą parkę), patrzyli na zajęte łóżko, robili wielkie oczy i wychodzili. Em… Po Mrazie można się było spodziewać wszystkiego, on właściwie zawsze idzie tak daleko, jak mu się pozwoli, ale Gośka?! To był lekki szok, że AŻ tak daleko mu pozwoliła. Nawet, jeśli jej się podoba.
Dostałam przeciek, w którym mowa, że Gośka ma zamiar przepraszać wszystkie dziewczyny w poniedziałek, za to, że tak je olała. Jakoś mi się nie widzi, żeby związek G&M potrwał długo (Ciekawe, jakbym się poczuła, gdyby jakiś chłopak się ze mną ściskał, a potem przepraszał za to swoich kolegów?), co jeszcze bardziej utwiedza mnie w przekonaniu, że zrobili z siebie widowisko. Ale dość o tym.
Dziś przyjeżdżają do mnie kuzyni oraz sławny Jasiek z siostrą (ten, co ongiś oglądał ze mną Pokemony). Teraz jest rok starszy, nie wiem, czym się interesuje. Mam nadzieję, że czymś doroślejszym, choć w głębi serca troszkę w to wątpię.
Kurka. Za rok będę kończyć gimnazjum i iść do liceum. Będę mieć szesnaście lat i bardzo możliwe, że mocniejsze szkła na oczka (taka mała aluzja…). Jakoś nie brzmi to zachęcająco. Moja klasa jest fajna, mimo wszystko, może nie w 100%, ale jednak. No i znamy się od tak dawna, że nie wstydzę się powiedzieć im, czym się interesuję, albo jakiej słucham muzyki. A co będzie w liceum, to nie wiem…