Hahahaaa… Ten temat mógł w niektórych wzbudzić strach, a w niektórych- nadzieję, że stałam się wreszcie „porządną” osobą. Ale ta notka to nie będzie krytyka marnej polskiej instytujcji, ale tego durnego hasła. Czemu durnego? Napisałabym w punktach, ale to byłoby chyba zbyt… monotonne…
Otórz napiszę dlaczego. Dlatego, że od kilku miesięcy, może nawet od roku WSZĘDZIE, gdzie się nie spojrzy widać ten skrót. Na murach, piórnikach koszulkach… Niektórzy integentni ludzie wybitnie podkreślają swoją (co tu dużo pisać) głupotę i wypisują „HWDP” (oczywiście z błędem), co jest po prostu drugą rzeczą na świecie, która mnie najbardziej wkurza (pierwsza to Kaśka:D).
Nie bronię w tej nocie policji. Sama uważam, że policja jest baaaardzo zawodna w naszym kraju, ale… czy to nie lekka przesada? A może, kiedy minie moda na CHWDP, nadejdzie moda na CHWDS (można to zinterpretować jako „Ch.. w d… strażakom”)???
Wszystkich przedstawicieli płci męskiej i nie tylko proszę, żeby się zastanowili, kiedy i gdzie używają tego skrótu, bo to wkurza naprawdę nie tylko policję. Pa.
PS. Z zamiarem napisania takiej notki nosiłam się już od dawna, ale wstrzymałam się, bo podobną napisała „dziewczynadeppa” na swoim blogu. Jej notka mnie zainspirowała. Dzięks dla niej!!!
PS2. Może niektórzy zapytają, że skoro napisałam o drugiej rzeczy na świecie, która mnie najbardziej wkurza, dlaczego nie napiszę o Kaśce? Otórz dlatego, że zawsze znajdzie się jakiś donosiciel. Ona by to zobaczyła, mimo, że zwykle nie wchodzi na mojego bloga, i… chyba by mnie pobiła.
PS3. Wiem… wiem… kursor nie działa. Ale nie chce mi się go naprawiać.